Latarka w nurkowaniu

Facebookgoogle_pluspinterest
Po co jest latarka? Głupie pytanie. No, żeby jasno było 🙂
Okazuje się jednak, że w nurkowaniu to tylko jedno z zastosowań, ale od początku.

Niech stanie się światło
Z nurkowaniem wiąże się jedna prawidłowość – im głębiej, tym ciemniej. Jest to szczególnie zauważalne w naszych, polskich wodach.
Zostaje też kwestia nurkowania nocnego – tu bez światła ani rusz.

Dodajmy trochę koloru
No ok, ale skoro jest na tyle jasno, że widzę nawet płynącego kilka metrów ode mnie szczupaka, to czy muszę się męczyć z dodatkowym gratem w postaci latarki? Nie muszę, ale warto. Woda dość skutecznie „pochłania” kolory. Poszczególne barwy zanikają wraz ze wzrostem odległości od źródła światła. Najszybciej, bo już od 5 m, znika czerwony. Żółty ucieka po ok 15 m itd. Jeżeli chcemy zobaczyć prawdziwe oblicze podwodnego świata to dobra, silna latarka jest niezbędna.

Czas pogadać
Nurkowanie to sport partnerski. W naszych pięknych, polskich wodach łatwo partnera zgubić. Jak wiecie, wystarczy oddzielić się raptem na kilka metrów. Jednak od częstego oglądania się na partnera można sobie szyję ukręcić, a wypadało by jeszcze coś pod tą wodą zobaczyć.
I tu z pomocą przychodzi latarka. Wystarczy przyjąć założenie, że nie trzeba co chwilę zerkać na partnera – wystarczy obserwować światło jego latarki. Skoro widzę jego światło, to znaczy, że on tam jest. Nie trzeba gimnastykować karku. A skoro patrzymy już sobie na światła, to dlaczego nie użyć ich do komunikacji? Oto proste znaki znakomicie poprawiające bezpieczeństwo i komfort:

  • Kółko – OK.
  • Szybkie „machanie” – pilne zwrócenie uwagi partnera. Widząc ten znak należy zawsze założyć, że coś jest nie tak.
  • Przesuwając wolno promień latarki możemy coś wskazać, np. ciekawą rybkę, interesujący fragment wraku albo poręczówkę, wzdłuż której chcemy płynąć.

Ważne, żeby nie wykonywać niepotrzebnie nerwowych ruchów latarką – mogą sugerować sytuację awaryjną.

Trening czyni mistrza
Dobre światło to połowa sukcesu. Żeby jednak w pełni wykorzystać potencjał, jaki daje latarka, potrzeba praktyki. Latarka to dodatkowy element szpeju, który (jak to dodatkowe elementy szpeju mają w zwyczaju) wprowadza dodatkowe komplikacje, np.:

  • jedna ręka jest zajęta,
  • w przypadku latarek dzielonych dochodzi niesforny kabel łączący palnik z akumulatorem,
  • trzeba uważać, żeby nikogo nie oślepić (niektóre latarki to prawdziwe miecze świetlne).

Warto przećwiczyć chociażby procedurę dzielenia się gazem podczas używania latarki. Biedak, który nie ma czym oddychać, nie potrzebuje dodatkowych atrakcji typu „światłem po oczach”.

Dobre zwyczaje
Na koniec kilka dobrych zwyczajów związanych z posługiwaniem się światłem pod wodą.

  • Nie oślepiaj. Wiem, pisałem już o tym, ale to ważne. 🙂
  • Nie machaj nerwowo latarką – partner może (a wręcz powinien) odebrać to jako sygnalizowanie sytuacji awaryjnej.
  • Przed wyłączeniem latarki poinformuj partnera. Nie będzie się niepotrzebnie martwił, że Twoje światło niespodziewanie zgasło.
Podsumowując – dobrze wykorzystana latarka jest w nurkowaniu nieoceniona!
Facebookgoogle_pluspinterest

0 komentarze/y

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *